Beta

O pożytkach i przyjemnościach płynących z weekendowych warsztatów

Tego wpisu miało nie być. Ale będzie, bo po intensywnych weekendowych warsztatach krytycznoliterackich z Pauliną Małochleb wręcz poczuwam się...

Halo Japonia, nadlatuję!

Wykolegować się od świątecznego obżarstwa, a na czas lanego poniedziałku zaszyć w jakimś suchym kącie. Ot, proste marzenia. O...

Weekend we Lwowie samochodem - jak zorganizować?

Weekend we Lwowie to świetna sprawa – to już ustaliliśmy w poprzednim wpisie. Teraz będzie o tym, jak sobie...

Weekend we Lwowie samochodem – co robiliśmy?

A może byśmy tak, najmilszy, wpadli na weekend do Lwowa? – rzuciłam od niechcenia, któregoś lutowego wieczora. Pomysł spotkał...

Bogate biedactwa. "Naczelne z Park Avenue"

Myślisz sobie mieszkać na Manhattanie, mieć forsy jak lodu i torebkę birkin marki Hermes, to jak złapać pana boga...
Co słychać?, Kraków
O pożytkach i przyjemnościach płynących z weekendowych warsztatów
Co słychać?, Podróże duże
Halo Japonia, nadlatuję!
Podróże małe
Weekend we Lwowie samochodem - jak zorganizować?
Podróże małe
Weekend we Lwowie samochodem – co robiliśmy?
Książki
Bogate biedactwa. "Naczelne z Park Avenue"

Nazywam się Zofia Jurczak, a ten blog jest o kulturze i trochę też o podróżach. Proste. 

 

Piszę tu o tym, co inspiruje mnie, dziwi i zachwyca. O drobnych przyjemnościach i pięknych miejscach. O książkach, serialach, kulturalnych uniesieniach i rozczarowaniach. Będzie się działo!

 
Podobno "właściwy moment" nie istnieje. Więc zamiast kombinować, gdybać, przerabiać... napisałam BETA i uruchamiam :)
Co słychać?, Podróże duże

Halo Japonia, nadlatuję!

Wykolegować się od świątecznego obżarstwa, a na czas lanego poniedziałku zaszyć w jakimś suchym kącie. Ot, proste marzenia. O ironio, niechcący spełnią się w tym roku. Za tydzień, gdy wy będziecie wsuwać wielkanocne śniadania, ja – lecieć do Japonii. Komentarze Facebooka

Kontynuuj czytanie
Podróże duże

Włochy do góry nogami albo Bolzano

Umówmy się: Północne Włochy, to nie są typowe Włochy (jeżeli w ogóle możemy sobie wyobrazić kategorię „typowe cokolwiek”), a Bolzano – miasto i prowincja w Południowym Tyrolu – to już zupełnie inna bajka. Ba, można sobie wyrobić błędne wyobrażenia na…

Kontynuuj czytanie
Co słychać?

Gdzie byłam, gdy mnie nie było?

Czytałam (a jakże!, choć trochę mniej niż drzewiej bywało), podróżowałam po Europie, Polsce i okolicy. Trzy razy się przeprowadziłam, pracowałam przy produkcji i promocji festiwali (literackich, rzecz jasna), a w przerwach imałam się naprawdę dziwnych profesji (włącznie w statystowaniem w…

Kontynuuj czytanie