Tych wydarzeń po prostu nie wypada zignorować. Teatr w miejscach bardzo nieteatralnych, huczne urodziny pana Lema i retro przyjemności dla miłośników oldskulu. A to zaledwie przedsmak tego, co we wrześniu dzieje się w Krakowie.

Teatr: Festiwal Genius Loci w Krakowie

Jeżeli czegoś brakowało mi latem, to teatru właśnie. Z tej tęsknoty w sierpniu dwa razy wpadłam do Festiwal Genius LociTeatru Słowackiego. Nie na spektakl, a na zwiedzanie. Najpierw za dnia. Wrażenie żadne, a rozczarowaniu dałam upust na Facebooku. A potem wybrałam się na nocne zwiedzanie Zagubieni w teatrze i to szanowni państwo było coś! Refleksje na gorąco spisałam tutaj. Bilet wcale nie tani (60 złotych, hallo), ale warto, a nie tylko dlatego, że gmach zwiedza się dosłownie od stóp do głów.

Zagubieni w teatrze są też częścią Festiwalu Genius Loci (10-24 września). Ha, będzie to jedno z niewielu festiwalowych wydarzeń faktycznie w teatrze (no ale trudno byłoby zwiedzać teatr poza jego gmachem, right?). Pomysłodawcy Festiwalu Genius Loci będą szukać widzów tam gdzie nikt się tego nie spodziewa, a spektakle wystawiać w miejscach z teatrem nie mających nic wspólnego. Brzmi super, prawda?

W programie prawie same teatralne prapremiery i kto wie kiedy znów nadarzy się okazja, aby w Zakładzie Patomorfologii Collegium Medicum UJ zobaczyć spektakl Landszaft. Lekcja anatomii Katarzyny Kalwat wg tekstu Weroniki Murek (o związkach sztuki z medycyną), a płynąc po Wiśle statkiem Nimfa wejść w sam środek wieczoru kawalerskiego grupy Anglików (to Inwazja Piotra Ratajczaka). Wrażenia z obu spektakli tutaj. Krzysztof Garbaczewski o Tadeuszu Kościuszce opowie, a jakże, na Kopcu Kościuszki (Serce odważnych), Anna Popiel o Jerzym Nowosielskim w podziemiach cerkwi prawosławnej Zaśnięcia NMP, a Simona Kossak wróci do Kossakówki (Simona gdzie jesteś reż. Tomasz Cymerman).

Festiwal Genius Loci

Lista miejsc Festiwalu Genius Loci jest długa, a spektakle będzie można zobaczyć też w Jaskini Maszyckiej w Ojcowskim Parku Narodowym, Miasteczku Galicyjskim w Nowym Sączu i teatrach Słowackiego i Łaźni Nowej. Nie wiem, co bardziej raduje mnie – ciekawy program czy miejscówki spoza teatralnej bajki. Wybieram się na Landszaft Katarzyny Kalwat. Nie darowałabym sobie wizyty w prosektorium. Mam też bilety na Inwazję na Nimfie oraz na… narodowe czytanie Rejsu w reżyserii Bartosza Szydłowskiego. Rejs Marka Piwowskiego na deskach Teatru Słowackiego ręka w rękę odtworzą amatorzy i aktorzy. Zastanawiam się też nad Simoną. Bilety na Festiwal Genius Loci (10 – 35 – 60 złotych w zależności od spektaklu) można kupować na stronie Teatru Słowackiego i Łaźni Nowej.

Literatura w Krakowie: skąd się biorą książki i urodziny Lema

Nie na darmo Kraków jest Miastem Literatury UNESCO. Literackich imprez jesienią będzie tyle, że ho ho. Wybrałam kilka moim zdaniem szczególnie interesujących.

Festiwal Genius Loci

Na początek urodziny Stanisława Lema (12 września skończyłby 96 lat). Po traumatycznych przejściach z Opowieściami o pilocie Pirxie w podstawówce i dwóch nieudanych ekranizacjach Solaris (Tarkowskiego z 1972 i Soderbergha z 2002) skłamałabym pisząc, że twórczość Lema darzę szczególną estymą. Ale na obchody urodzin i tak bym się wybrała, bo program ciekawy jest nawet dla takiego Lemo-laika jak moi. Dobrze zapowiada się spacer po Krakowie Lema z Wojciechem Orlińskim w roli przewodnika. Orliński (autor wydanej przed momentem biografii Stanisława Lema) ma wszelkie zadatki na intrygującego i zabawnego przewodnika. To w niedzielę, a we wtorek 12 września w Kinie Kijów.Centrum premiera filmu Autor Solaris w reż. Borysa Lankosza. Bezpłatne wejściówki tutaj.

Festiwal Genius Loci

Skąd się biorą książki? – to pytanie, które zadajemy sobie w Krakowie coraz częściej, a spotkań poświęconych, hm, morfologii książki jest naprawdę sporo. Dość regularnie organizowane są pod egidą Krakowskiego Biura Festiwalowego. Najbliższe – spotkanie z redaktorką książek fantastycznych Małgorzatą Kosik 11 września. A 17 września spotkanie z parą reporterów Szymonem Opryszkiem i Marią Hawranek w Spółdzielni „Ogniwo” Kraków o warsztacie reporterskim oraz łączeniu blogowania z dziennikarstwem. A o tym jak zrobić dobrą książkę dla dzieci 21 września będą debatować Maria Makuch (Znak Emotikon), Barbara Gawryluk i Ewa Stiasny (Dwie Siostry) w Księgarni pod Globusem.

Festiwal Genius Loci

Gdzieś tam na horyzoncie majaczy już październik i Festiwal Conrada i Targi Książki. Będzie jeszcze okazja, aby szerzej o tym wspomnieć, ale może ktoś już teraz ma ochotę na literacką rozgrzewkę? Aby dołączyć do #ConradChallenge wystarczy przeczytać pięć dowolnych książek gości tegorocznej lub minionych edycji Festiwalu Conrada. Do czytania namawiają literackie VIP-y, a w wydarzeniu na FB można chwalić się postępami i nawzajem motywować. Nagród – prócz własnej satysfakcji – nie przewidziano.


Coś do czytania? Same dobre książki POLECAM tutaj


A do 28 września można zgłaszać się na darmowe warsztaty dla blogerów towarzyszące Festiwalowi Conrada. Zajęcia poprowadzą Paulina Małochleb i Marcin Wilk. W maju uczestniczyłam w warsztatach z Pauliną przy okazji Festiwalu Miłosza (było świetnie) i na te październikowe też się zapisałam. O!

A w ostatnią sobotę września literacki spacer śladem Wisławy Szymborskiej. Już można się zapisywać spacery@miastoliteratury.pl (udział, rzecz jasna bezpłatny).

Wystawy: Japońska układanka kontra duży Fiat

Jeszcze do 1 października można oglądać świetną wystawę Sztuka w sztuce w MOCAK-u, a do 27 Festiwal Genius Locipaździernika polską fotografią reporterską z lat 70. i 80. XX wieku na wystawie Fotoreporterzy w nowej siedzibie Muzeum Historii Fotografii. Obie niezmiennie polecam, podobnie jak wizytę w tężni Roberta Kuśmirowskiego, która nadal rozkłada się pod Gmachem Głównym Muzeum Narodowego.

A co nowego? Ciekawa jestem wystawy Japońska układanka w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha. Swego czasu byłam regularnym bywalcem Manggha. Ale to było dawno temu i nie prawda, bo ile można w kółko oglądać drzeworyty za szybką, w dodatku w aranżacji wiejącej nudą? Japońska układanka zapowiada się zupełnie inaczej.

Poprowadzimy zwiedzających przez dziesięć działów; zaczniemy od faktów dotyczących geografii, demografii, religii i symboli. Następnie przejdziemy do świąt, kuchni i tkanin, a w dalszej kolejności do świata kaligrafii i japońskiego papieru. Stamtąd udamy się do gier – tych tradycyjnych i tych współczesnych – oraz komiksów. W ostatniej części, do której ruszymy, mijając drzewka bonsai i ikebanę, trzeba będzie zdjąć buty – wkroczymy bowiem w przestrzeń tradycyjnego japońskiego domu, z werandą wychodzącą na kamienny ogród zen.

Do tego oglądaniu ma towarzyszyć szereg aktywności (w końcu!): mierzenie yukaty, gra na PlayStaion, spacer po słomianej macie tatami (szanowni państwo, to coś cudnego!) i lekcje kaligrafii oraz pałeczkowego savoir vivre’u.

Wystawę Japońska układanka w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha można oglądać do 7 stycznia. Bilety po 20 i 15 złotych, a we wtorki wstęp bezpłatny.

Festiwal Genius Loci

Muzeum Inżynierii Miejskiej na październik zapowiada wystawę, której bohaterem będzie obiekt motoryzacyjnych westchnień czasów PRL-u – Fiat 125p! Okazja po temu nie byle jaka, bo właśnie mija pół wieku od rozpoczęcia produkcji dużego fiata w Polsce. P jak paradoks. Opowieść o Fiacie 125p będzie podzielona na strefy tematyczne, więc prócz oglądania aut na wystawie prześledzimy drogę od marzeń o Polskim Fiacie 125p, przez jego zakup, aż po rozkosze i trudy użytkowania. To ostatnie brzmi szczególnie intrygująco.

Wystawę P jak paradoks. Opowieść o Fiacie 125p w Muzeum Inżynierii Miejskiej będzie można zwiedzać dopiero od 30 września.

I wreszcie inne (retro) przyjemności

Najpierw Zajrzyj do Huty, czyli weekend otwartych drzwi w Nowej Hucie (16-17 września). To super Festiwal Genius Lociokazja, aby poznać prawdziwych nowohuckich pasjonatów, a dzielnicę zwiedzić wzdłuż, wszerz i pod różnym kątem: tropem upiorów, komunistycznych utopii, projektów wnętrz Mariana Sigmunda, literatury, rzeźby i przestrzeni slow life. Do tego hurtowe ilości warsztatów dla najmłodszych, oprowadzania po wystawach, spotkania, dyskusje, wernisaże, gry terenowe, spływ kajakowy, pokazy filmów i bóg jeden raczy wiedzieć co jeszcze.

Co cieszy mnie szczególnie, na okoliczność Zajrzyj do Huty swoje podwoje otwierają miejsca, do których wejść ot tak nie można. Wśród nich Budynek „Z” Centrum Administracyjnego Kombinatu. W środku zachowało się sporo oryginalnego wyposażenia w duchu socrealu , w tym monumentalny żyrandol w sali rad i kapitalne meble. I centralka telefoniczna wielkości pokoju. A jedna z klatek schodowych przyprawiła o zawrót głowy nie tylko mnie, ale i twórców serialu Artyści, w którym Budynek „Z” gra Teatr Popularny. Dlaczego Artystów Strzępki i Demirskiego trzeba koniecznie obejrzeć wyjaśniam tutaj.

W tym roku idę o krok dalej i – w końcu – zobaczę kombinat od środka! Ale uwaga, na zwiedzanie ArcellorMittal obowiązują zapisy (e-mail: info@mhk.pl. Przy zapisach należy podać imię, nazwisko, PESEL).

W weekend 16-17 września dzieje się tyle, że tylko sklonowanie się w kilku egzemplarzach pozwoliłoby ogarnąć wszystkie fajne wydarzenia. Serio. Zobaczcie program i korzystajcie, bo następna okazja dopiero za rok.

Festiwal Genius Loci

Wreszcie coś dla tych, którzy wciąż tęskno spoglądają w przeszłość. Retro weekend to, jak zapowiadają organizatorzy, powrót do młodości własnej, rodziców, a nawet dziadków. Będzie i coś dla fanów pin-up i peerelowskiego wzornictwa. Ciekawie zapowiadają się warsztaty retro fryzur i…. modniarstwa! Gdybym nie dwie lewe nogi pewnie zapisałabym się na warsztaty swinga lub jeszcze lepiej tańców salonowych sprzed stu lat. A kropkę nad i niech postawi pokaz mody vintage z lat 1920-70. Program i szczegóły tutaj.


CZYTAJ RÓWNIEŻ więcej wpisów z Krakowem w roli głównej


 

Komentarze Facebooka