Beta

Cześć, jestem Zofia

Cześć,

kłania się Zofia Jurczak, a ten blog jest o podróżach i trochę też o kulturze.
Proste jak 2×2.

Skończyłam filmoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale to było dawno temu i nieprawda. Dziś częściej bywam w teatrze niż kinie, a nad filmy zdecydowanie przedkładam seriale. I książki, rzecz jasna.

Czytelniczka ze mnie niefrasobliwa. Czytam to, co chcę i kiedy chcę. Serduszkiem po stronie literatury faktu z szczególnym uwzględnieniem współczesnych polskich reportażystów, wciągających biografii (Beksińscy, Kukuczka, Stryjeńska, Poświatowska), reportaży z podróży (Marzena Filipczak) i książek traktujących o tym jak żyje się poza Polską. Zwłaszcza w Skandynawii i Japonii.

Lubię też powieści Michała Witkowskiego, dobrze napisane kryminały ze szczególnym uwzględnieniem tych Piotra Głuchowskiego i Zygmunta Miłoszewskiego (mój pech, że żaden już ich nie pisze!) oraz (wstydliwe wyznanie) powieści pensjonarskie. A ostatnio zakochałam się po kokardy w „Targowisku próżności” i powzięłam decyzję, aby czytać więcej klasyki.

Gdy nie czytam – podróżuję z równym zapałem po świecie, co po Polsce i okolicy. Uwielbiam też las i góry, ale te niezbyt wysokie. Ulubiony szlak – na Luboń Wielki przez perć Borkowskiego. Nie godna jestem miana podróżniczki. Prędzej nazwałabym siebie turystyką chadzającą własnymi ścieżkami. Uwielbiam małe miasteczka. Unikam masowych spędów i grupowych atrakcji. Zwiedzać wolę na własną rękę i po swojemu. Imię zobowiązuje.

Oddaję się kulturze fizycznej (ostatnio: rower, bieganie, kije, crossfit i piesze wędrówki), a także piszę teksty na zlecenie. Bez zlecenia zresztą też. Te drugie zwykle lądują właśnie tu.

Mam dwa koty i jednego męża. Mieszkam w Krakowie.

Podróże po kulturze to blog o drobnych przyjemnościach, małych i większych podróżach, pięknych miejscach i moich odkryciach. O książkach, serialach, kulturalnych uniesieniach i – rzadziej – rozczarowaniach. I trochę też o Krakowie.

✔ Pytania?
✔ Propozycje nie do odrzucenia?
✔ A może chcesz, abym coś dla Ciebie napisała?

Pisz!