Beta

Cześć, jestem Zofia

Cześć,

kłania się Zofia Jurczak, a ten blog jest o podróżach, kulturze i trochę też o Krakowie. Proste jak 2×2.

 

Skończyłam filmoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale to było dawno temu i nieprawda. Dziś częściej bywam w teatrze niż kinie, a nad filmy zdecydowanie przedkładam seriale. I książki, rzecz jasna.

Gdy nie czytam – ruszam w drogę. Uwielbiam Japonię. Życzę sobie bywać tam jak najczęściej. Ale, że do Japonii trudno wyskoczyć ot tak, na jednej nodze, więc z nie mniejszym zapałem odkrywam (i smakuję!) Europę, Polskę i okolice.

Nad szlagiery turystyki przedkładam miejsca nieoczywiste (żeby nie powiedzieć nieturystyczne). Mam oczy szeroko otwarte na związki miejsc z (pop)kulturą, street art i architekturę, wieczorami – zamiast na imprezę – biegnę do teatru, ale koniec końców i tak najlepiej mi w plenerze: lesie lub górach (byle niezbyt wysokich).

Nie godna jestem miana podróżniczki. Prędzej nazwałabym siebie turystyką co chadza własnymi ścieżkami. Unikam tłumu, ostrożnie podchodzę do masowych spędów i grupowych atrakcji. Zwiedzać wolę po swojemu, we własnym tempie i najlepiej po sezonie. Imię zobowiązuje.

I choć latam tanimi liniami z bagażem podręcznym, to nie jestem backpackerką. Bo pewnie, że można myć się w wannie, ale ja wybieram łazienkę (najlepiej własną). Nie śpię w hostelach i na cudzych kanapach, za przejazdy płacę, a w podróż nie zabieram wałówki na tydzień.

Zresztą to ostatnie nie miałoby sensu, bo uwielbiam dobre jedzenie, a podróże bez smakowania, to jak lody przez szybkę. Więc Szanowni Państwo sami rozumieją.

✔ Pytania?
✔ Propozycje nie do odrzucenia?
✔ A może chcesz, abym coś dla Ciebie napisała?

Pisz!